wtorek, 28 stycznia 2014

Rozdział 2



Szłam ulicami Londynu, oglądając sklepowe wystawy. Na niektórych prezentowały się piękne suknie za kilka tysięcy, a na innych bogato ozdabiane babeczki. 
Wstąpiłam do jednej z kawiarni zamawiając kawę. Jutro był finał naszego ,,world tour". 
Byłam strasznie zdenerwowana, martwiłam się, że zapomnę tekstu, lub po prostu się potknę. 
No, a wtedy cały występ o bani, a ja musiałabym wracać o domu, do tej amerykańskiej rutyny. 
Weszłam do jednego ze sklepów, musiałam kupić coś na występ. 
Kupiłam taką sukienkę:
Want this

Była skromna, ale bardzo mi się spodobała.
Wychodząc ze sklepu zadzwonił mój telefon, wyjęłam go starając się jak najszybciej odebrać.
Na wyświetlaczu widniał nieznany numer.
-H-Halo?-odebrałam.
-Hej, Ness?-zapytał głos po drugiej stronie.
-Tak, a mogę wiedzieć kto dzwoni?!-powiedziałam lekko zdenerwowana, no bo jak się dzwoni o kogoś no to się raczej przedstawia.
-Louis.
-Louis?! Jej, skąd masz mój numer?-zapytałam uśmiechając się sama do siebie. Musiało to dziwnie wyglądać, bo jeden facet dziwnie się na mnie spojrzał. 
-No, tego Ci nie powiem...
-Dobra, gadaj po co dzwonisz. Nagle sobie o mnie przypomniałeś?!-zapytałam zła.
Przypomniało mi się jak byliśmy przyjaciółmi, wszędzie chodziliśmy razem, ale on nagle zapisał się do ,,X-Factor" i o mnie zapomniał.
Długo nie mogłam się pozbierać, nie byliśmy parą, ale jednak...hm..no lubiłam go, był dla mnie jak brat, i nagle zerwał kontakt.
-Eghm...No, bo wdziałem cię w telewizji, i...
-Aha! Czyli jakbym nie wzięła udziału w konkursie, lub, jakbyś nie włączył telewizji to w ogóle nie wiedziałbyś, że istnieję?!-przerwałam mu.
-Ness, to nie tak, zrozum, moje życie tak nagle się zmieniło...-próbował się tłumaczyć.
-Ahampf...to zapomniałeś też o rodzinie i dziewczynie?! Wątpie! Zerwałeś kontakt tylko ze mną, to miało być jakieś wyróżnienie, czy coś?! Bo nie rozumiem...
-Ness, to ni jest rozmowa na telefon, wpadnij 14 do nas, adres wyślę ci sms-em..
Rozłączyłam się. 
Po co mam się z nim spotykać?! Przecież też żyłam bez niego...
Ale, stwierdziłam, że pójdę, nie będę taka jak on kilka lat temu...

____________________________________________________________________
No to mamy 2 rozdział i mam nadzieję, że wraz z nim wpadnie tutaj kilka komentarzy ;)
W następnych rozdziałach postaram się, aby było troszkę akcji ;)
Wiecie, Ness pozna Harrego, no i jakoś to będzie...
=D
Dobra więcej nie mówię! 
Dobranoc :*
















2 komentarze:

  1. Rozdział bardzo fajny ,wiem ,że to dopiero początki i się
    wszystko rozkręca ,dlatego czekam na kolejne < 3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję, zachęcam do dalszego czytania :)

      Usuń