wtorek, 28 stycznia 2014

Rozdział 1

 Stałam za kurtyną, to ona miała się zaraz otworzyć, a ja śpiewać. 
Materiał zaczął powoli podchodzić w górę, a ja coraz bardziej się stresowałam. 
Patrzyła na mnie cała widownia, jury, no i ludzie przed telewizorami. 
Czułam jak moi rodzice i przyjaciele  po drugiej stronie świata, zaciskają kciuki, i czekają, aż zacznę. 
Zaczęła grać muzyka, a ja zaczęłam swój show.
Gdy skończyłam, oczywiście spadło na mnie milion pytań od jury:
-Czemu, akurat ten utwór?-zapytała Tricia, jedna z dwóch jurorek.
-,,Couting Stars"? Podoba mi się, jest energiczny. Taki dla mnie...
-Czyli wybierasz utwory, które są dla ciebie, i właśnie ciebie opisują?
-No tak...-,,Jakie oni zadają głupie pytania" pomyślałam.
Zadali jeszcze parę, i zeszłam ze seny. 
Poszłam do swojego pokoju w hotelu, gdzie mieszkali wszyscy uczestnicy konkursu. 
Mieszkałam w pokoju z nieco starszą koleżanką, Amy.



*oczami Harrego*

Siedziałem z chłopakami przed telewizorem, włączyliśmy jakiś konkurs wokalny ,,Sing in World".
-Co to?-zapytał Niall siadając na kanapie.
-Przecież masz tam napisane ciołku.-zaśmiałem się wskazując na ekran.
-Ej, chłopaki chodźcie, to lepsze od ,,X-Fator"!-zawołał resztę.
-Czemu?-zapytał Zayn, wychylając głowę z kuchni.
-No weź, ludzie jeżdżą po całym świecie, śpiewając, no, a ten kto wygra, zgarnia milon dolarów. 
-Kurde, to chyba pierwsza edycja co nie?
Potaknąłem. 
Właśnie śpiewała jakaś dziewczyna jedną z piosenek ,,One Republic". Była znakomita.
Dosłownie rozwalała scenę, widać było, że czuje się ,,jak ryba w wodzie".
Wyglądała jakby to był jej koncert, poruszała się po scenie znakomicie, a do tego miała wspaniały głos.
-Ty, ale dobra dupa.-stwierdził Niall.
-No, ładna jest.-potwierdził Zayn. 
Do pokoju wszedł Louis.
-Ej, ja ją znam!-wykrzyknął.
-Skąd?-zapytałem z powątpieniem, bo myślałem, że znów sobie robi z nas jaja, tak jak to ma w zwyczaju. 
-Chodziłem z nią do liceum, a potem tak jakoś przestaliśmy utrzymywać kontakt.
-To kim ty dla niej byłeś?! Nie mów mi, że razem chodziliście.-wybuchnął śmiechem Liam.
-Nie! Przyjaźniliśmy się.
Zaczęliśmy mu dogryzać, że pewnie się z nią całował itp. 
-Eghm, finał jest w Londynie, może się z nią spotkasz? 
-No mógłbym, ale nie mam jej numeru...-westchnął Louis.
-Nie martw się, wykombinujemy coś.-powiedziałem.
-A kiedy dokładnie jest finał?-zapytał.
-13 sierpnia.-powiedział Niall, wpychając w siebie kolejne chipsy.
-Ej, 14 mamy imprezę, może tak by ją zaprosić?!-zawołał Zayn.
-Ej, stary, niezły pomysł-Zkwitował Liam. 


________________________________________________________
No, na razie to tyle.
Prosiłabym o komentarze, bo wtey wiem, że ktoś to czyta ;)














1 komentarz: